zaakceptuj straty

Zaakceptuj straty

Niestety, życie to nie bajka, a tym bardziej bajką nie jest gra na giełdzie. Zdarzą się inwestycje, które przyniosą nam stratę i nieważne jacy super nie jesteśmy, czy jaka to super nie jest nasza metoda; takie inwestycje będą i trzeba się z tym pogodzić. Nikt z nas nie posiada szklanej kuli, dlatego zdarza się nam podejmować błędne decyzje. Straty po prostu są nieodłącznym elementem gry giełdowej, jeżeli nie potrafisz tego zaakceptować, to nawet nie zbliżaj się do giełdy. Kupić akcje, które zamiast spodziewanego zysku przyniosą stratę, zdarza się nawet najlepszym. Dlatego nie załamuj się, kiedy Twoja inwestycja przyniosła stratę. Wystarczy, że 3 na 10 Twoich inwestycji przyniesie zysk. Tak, dobrze zrozumiałeś, na 10 inwestycji wystarczą tylko, albo aż 3 które przyniosą Ci zysk, a pozostałe 7 może zakończyć się stratą. Cała zabawa polega na tym, aby straty z tych 7 inwestycji były niewielkie, natomiast aby zyski z pozostałej 3 były na tyle duże, aby pokryć tamte straty i jeszcze dać Ci zarobić.

Akceptować straty jednak nie jest tak prosto, łatwo i przyjemnie; że teraz mówimy sobie: “straty są częścią tej gry, trzeba je zaakceptować” i cali w skowronkach spoczywamy na laurach. Nie ma tak dobrze.

Po pierwsze, straty na danej pozycji musimy traktować jak gangrenę i zamykać taką pozycję, dopóki strata jest stosunkowo mała i nie wyrządziła aż takiej krzywdy naszemu kapitałowi. Nie ma sensu wierzyć i łudzić się, że może jutro odbije. Jest sygnał do sprzedaży, to robimy to szybko, zdecydowanie i zapominamy.

Po drugie, właśnie nie tak do końca zapominamy. Spróbujmy przyjrzeć się trzeźwym okiem takiej inwestycji. Czy czasem nie popełniliśmy gdzieś błędu, że jednak zakończyła się ona przeciwnie do naszych oczekiwań. Jeżeli takiego błędu w naszej metodzie nie znaleźliśmy, nie doszukujmy się na siłę dziury w całym.

Oraz najważniejsze, żadnej straty nie rozpamiętujmy zbyt długo. Stało się, trudno, to jest tylko element tej gry. Jeżeli będziemy przejmować się każdą niekorzystnie zakończoną transakcją giełdową, to prędzej odwiozą nas na zawał niż zarobimy jakiekolwiek pieniądze. Wiadomo, że tutaj gra idzie o nasze pieniądze, ale jeżeli nie potrafimy akceptować strat, to dajmy sobie spokój z giełdą. Ponieważ zamiast zarobić jakiekolwiek pieniądze, to tylko wydamy na kardiologa, albo rodzina będzie musiała wydać pieniądze, które zarobiliśmy na księdza. Do wszystkiego trzeba mieć odrobinę dystansu, do giełdy również.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *