kontrakty terminowe

Kontrakty terminowe

Kontrakty terminowe, są tak naprawdę trochę bardziej skomplikowaną wersją zakładu. Są to instrumenty pochodne, a więc ich cena zależy, od ceny produktu bazowego. Obecnie rynek ten jest tak rozwinięty, że mamy kontrakty praktycznie na wszystko min akcje, indeksy, waluty, towary, czy choćby temperaturę.

Obstawiając wzrost ceny danego produktu, otwieramy pozycję długą. Natomiast stawiając na spadki, pozycję krótką. Aby zwiększyć trochę adrenalinę, postanowiono wprowadzić tutaj dźwignię finansową. Dźwignia finansowa, jest tutaj swoistym dopalaczem, ponieważ dzięki niej nie potrzebujemy całości kwoty na zakup danego kontraktu, a jedynie jej ułamek, natomiast zyski i straty będą rozliczane od pełnej wartości kontraktu.

Przykładowo: Mamy wpłacony depozyt 2000 zł. Cena 1 kontraktu na ryż wynosi 10.000 zł. Natomiast depozyt, wymagany do otwarcia pozycji wynosi 10%. Zakładamy się, że cena ryżu spadnie. W związku z tym, otwieramy pozycję krótką na ryżu, czyli sprzedajemy 2 kontrakty na ryż (w tym przypadku na tyle mogliśmy sobie maksymalnie pozwolić). Przy spadku kontraktu na ryż o 5% zarobimy 1000 zł, czyli nasz zysk będzie wynosił nie 5 ale 50%, jednak, kiedy się pomylimy i wartość kontraktu wzrośnie o 5%, to wtedy stracimy 1000 zł.

W przeciwieństwie do rynku akcji, gdzie zarabiamy wtedy, kiedy ceny akcji zwyżkuje; kontrakty terminowe dają nam możliwość zarobku, zarówno na wzrostach jak i na spadkach. W porównaniu do rynku akcji, wszystko dzieje się tutaj zdecydowanie szybciej. W przypadku akcji, zmiana ceny o 5%, o tyle samo zmieni stan naszych finansów. Natomiast w przypadku kontraktów, ta pozornie niewielka zmiana, może bardzo szybko pomnożyć nasz majątek, lub zostawić nas z zerem na koncie, albo nawet koniecznością dopłaty (w przypadku pecha, na kontraktach, możemy stracić nawet więcej niż zainwestowaliśmy).

Porównując podstawowe instrumenty inwestycyjne, pod względem możliwego zysku oraz ryzyka, to lokaty bankowe są jak spacerek, obligacje jak rower, fundusze inwestycyjne jak samochód, akcje jak samolot, natomiast kontrakty to już jest kosmos.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *