Czy warto inwestować?


Odpowiedź na to pytanie spróbuje przedstawić w formie historyjki, którą niektórzy już pewnie słyszeli.

 

 30 lat temu w małym miasteczku, mieszkało dwóch chłopców w podobnym wieku: Marek i Jarek. Obydwaj dobrze się uczyli oraz skończyli te same szkoły. Ich życie układało się identycznie, aż do momentu wejścia w dorosłość i podjęcia pierwszej pracy.            

 Marek był ceniony przez swoich szefów, był zorganizowany, miał konkretne plany na przyszłość: żona, dzieci, kredyt, dom. I tak dwa lata po rozpoczęciu pracy wziął ślub. To co udało się zaoszczędzić odkładał na konto, wziął nawet kredyt i kupił mieszkanie. Krótko mówiąc, jego życie przypominało życie statystycznego młodego polaka. Mijały lata; Marek codziennie chodził do pracy po 10 godzin, spłacał kredyt mieszkaniowy, kupił używany samochód oraz udało mu się nawet trochę odłożyć na koncie.

 Jarek tak samo poszedł do swojej pierwszej pracy, ale cały czas miał w głowie przekonanie, że nie chce tutaj pracować całe życie, aż nabawi się garba. Zaczął więc interesować się jak pomnażać zarobione pieniądze. Początkowo zaoszczędzony kapitał inwestował w fundusze, następnie już bezpośrednio w akcje. Niestety, dokonał kilku nieudanych inwestycji i nie było go tak jak Jarka stać na samochód czy zagraniczne wakacje. 

 Jeszcze gorsze czasy przyszły kiedy nastał kryzys, w firmie w której oboje pracowali zaczęły się zwolnienia. Marek, który miał oszczędności, tylko nieznacznie obniżył swój standard życia. Natomiast Jarek, którego większość oszczędności pożarł kryzys giełdowy, musiał dużo mocniej zacisnąć pasa. Jednak Jarek w dalszym ciągu był uparty i jak tylko udało mu się odłożyć jakiś grosz, inwestował go.

 Kryzys się skończył, Marek wrócił do swojego normalnego poziomu życia, starych spraw i obowiązków. Natomiast Jarek, posiadając doświadczenie wyniesione z nieudanych kryzysowych transakcji, zebrał kapitał na nowo i jeszcze mocniej zaangażował się w giełdę.

 Tym razem nadeszła hossa na rynkach; Marek w tym czasie awansował i dostał podwyżkę, dzięki czemu mógł sobie pozwolić na pierwsze od lat wakacje. Natomiast inwestycje Jarka przyniosły już taki zysk, że w wieku 40 lat mógł odejść z firmy i żyć tak jak tylko chciał, z odsetek posiadanego kapitału.

 Marek w wieku 67 lat przeszedł na emeryturę, kilka lat wcześniej skończył spłacać kredyt i teraz przyszło mu żyć za 1000 zł z ZUS-u i resztę zgromadzonych oszczędności. Natomiast Jarek od ponad 20 lat żył wyłącznie rodziną oraz swoimi pasjami, nie musząc zamartwiać się czy wystarczy mu do “pierwszego”, gdyż mógł sobie na to wszystko pozwolić wyłącznie z odsetek oraz dywidend od posiadanych walorów, tak samo jego dzieci nie musiały się już martwić o przyszłość.


 Historia ta jest fikcyjna, może nudna i znana, ale czyż w wielu przypadkach nie jest prawdziwa? Czyż nie zastanawialiśmy się nigdy, dlaczego jedni pracują, aż dostaną przysłowiowego garba i nic z tego nie mają, a drudzy żyją praktycznie jak w bajce? Na pytanie, “czy warto inwestować?” każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Fakt, każda inwestycja niesie za sobą pewne ryzyko. Jednak czy nie większym ryzykiem jest tkwić w marazmie szarego życia i liczyć na to co przyniesie los?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *