analiza techniczna

Analiza techniczna, czyli wróżenie z kresek

Jedną z metod analizy rynku jest tzw analiza techniczna. Tak jak w przypadku innych metod, inwestorzy stosują ją do poznania odpowiedzi na pytania: co i kiedy kupić lub sprzedać? Inwestor stosujący tą metodę, zainteresowany jest wyłącznie zmianami cen i wolumenem danych akcji. Nie interesuje go kompletnie, co to za spółka, czym się zajmuje, ani jaka jest jej kondycja. Do uzyskania wszystkich odpowiedzi, wystarczy inwestorowi jedynie wykres cen danych akcji. Dlatego inwestorzy potrafią godzinami wpatrywać się w wykresy, doszukując się tam formacji i schematów, które zaobserwowane i opisanme zostały już w przeszłości. Głównym założeniem analizy technicznej jest stwierdzenie, że historia się powtarza.

Mimo, że analiza techniczna przypomina trochę wróżenie z fusów, to jednak nie można w żaden sposób lekceważyć tej metody.
Z jednej strony, na wykresach możemy obserwować odbicie ludzkich emocji; dzięki temu obserwacja kresek, pozwala nam z większym prawdopodobieństwem, odgadnąć przyszłe ruchy cen.
Z drugiej jednak strony, przeciwnicy analizy technicznej zarzucają, że metoda ta została tak bardzo rozpowszechniona, że działa jak samospełniająca się przepowiednia.

Nie ważne jednak, czy formacje analizy technicznej są wspaniałym odkryciem naukowym, czy tylko samospełniającą się przepowiednią. Ważne, że sygnały zakupu czy sprzedaży, generowane w przypadku tej analizy, spełniają się w większości przypadków, a dzięki temu są pomocne, aby podejmować właściwe decyzje. Co za tym idzie, osiągać zyski. A przecież o pieniądze tutaj chodzi, nie o to kto ma rację, a kto nie, tylko o pieniądze.

Osobiście traktuje analizę techniczną, jako element naukowy i graficzne odzwierciedlenie grupowych ludzkich emocji. Jednak gdyby była to nawet brednia, to kompletnie mnie to nie interesuje. Liczy się tylko to, że pomaga mi zarabiać i nic więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *